970 + 1 = 971
Tytuł: Sprawa osobista
Autor: Lee Child
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 448
Ocena: 6/10
Dziewiętnasty tom przygód Jacka Reachera jest jednocześnie jednym z najbardziej ambitnych i jednym z najmniej „reacherowych” w całej serii. Tym razem stawka jest znacznie większa niż zwykle. Zaczyna się od strzału oddanego do francuskiego prezydenta, a Reacher zostaje wciągnięty w międzynarodową operację z udziałem amerykańskich, brytyjskich i francuskich służb, próbujących namierzyć i wyeliminować potencjalnych snajperów. Pojawiają się agencje wywiadowcze, prywatne odrzutowce, podróże między kontynentami i krajami oraz zagrożenie o globalnym zasięgu.
I właśnie tutaj zaczynają się moje problemy z tą książką.
Doceniam próbę wyjścia poza utarty schemat. Po osiemnastu tomach trudno oczekiwać, że autor będzie wciąż pisał dokładnie tę samą historię. Lee Child postanowił więc zwiększyć skalę wydarzeń i wrzucić Reachera do świata wielkiej polityki, dyplomacji i międzynarodowego wywiadu. Tylko że dla mnie Reacher nigdy nie był bohaterem od ratowania świata, jeśli już to tego lokalnego, ale nie globalnego.
Najbardziej lubię go wtedy, gdy wysiada z autobusu w małym miasteczku, zauważa, że coś jest nie tak, i zaczyna rozwiązywać lokalny problem po swojemu. To właśnie ten małomiasteczkowy klimat, prowincjonalna Ameryka i poczucie, że pod spokojną powierzchnią kryje się zło, stanowiły o sile najlepszych tomów serii. W „Sprawie osobistej” tego po prostu nie ma.
Zamiast samotnego włóczęgi dostajemy Reachera współpracującego z największymi agencjami rządowymi świata i podróżującego prywatnym odrzutowcem. Oczywiście nadal pozostaje tym samym człowiekiem – analitycznym, brutalnie skutecznym i nieprzejmującym się procedurami – ale mam wrażenie, że ten ogromny rozmach trochę odbiera serii jej charakter. Im większa skala wydarzeń, tym mniej miejsca na to, co zawsze działało najlepiej: obserwację ludzi, lokalne konflikty i powolne odkrywanie tajemnicy.
Nie znaczy to, że książka jest zła. Wręcz przeciwnie – Child nadal potrafi budować napięcie, pisać świetne dialogi i sprawiać, że kolejne strony znikają błyskawicznie. Reacher pozostaje bardzo charyzmatycznym bohaterem, a sama intryga ma kilka naprawdę mocnych momentów. Problem polega na tym, że czytałem tę książkę bardziej z sympatii do bohatera niż z autentycznego zachwytu nad historią.
Mam wrażenie, że Sprawa osobista jest trochę jak film akcji, który dostał zbyt duży budżet. Wszystko jest większe, szybsze i bardziej spektakularne, ale gdzieś po drodze ginie część uroku, który przyciągnął nas do serii na początku. Jest trochę jak seria o Bondzie, która straciła swój klimat na rzecz gadżetów, widowiskowych pościgów i wybuchów.
Doceniam próbę odświeżenia formuły i wyjścia poza dobrze znane schematy. Tylko że dla mnie Jack Reacher najlepiej działa wtedy, gdy ratuje małe miasteczko, a nie świat. Czekam na to jak wypadnie w tej kwestii kolejny tom.
Dobijam już powoli do celu na ten rok i po raz kolejny zaczynam czuć, że pisanie o książkach przestaje mnie kręcić, więc od lipca zrobię sobie trochę przerwy i wrócę z książkami za jakiś czas.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto























