Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z rzemiosłem/majsterkowaniem w mieszkaniu? Jakieś pomysły na start dla kobiety, która nigdy się tym nie zajmowała, ale chciałaby spróbować?
#pytanie #rzemioslo #hobby #stolarstwo
@entropy_ ha - to też jest lutownica, tylko z nadmuchem gorącego powietrza. Jeśli oczywiście chodzi Ci o coś takiego: https://allegro.pl/oferta/stacja-lutownicza-spawarka-2w1-hotair-wep-852d-700w-hot-air-10140255531?bi_s=ads&bi_m=productlisting:desktop:query&bi_c=ZDAzY2NiOTktZWE4My00ODMxLTllMGItZTA4MGE5ZjkwY2NkAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=fd94897a-cbbc-4f51-b967-4e30f2c29139
@5tgbnhy6 @rain trochę mnie boli, że muszę to napisać, ale widzę że niestety muszę.
Moja propozycja wypieku kart graficznych, na wypadek gdyby ktoś nie zauważył, była żartem.
Czy serio trzeba ludziom pisać, że wkładanie nietypowych przedmiotów do piekarnika nie jest najlepszym pomysłem?
Akurat w tym przypadku NIEKTÓRE gpu da się uratować w ten sposób, ale ogólnie jest to niewielki procent uszkodzonych kart.
@rain Każdy wykształcony Polak powinien mieć na chacie Laser CNC.
@jenot Czy to nie wytwarza niefajnych gazów i zapachów więc używanie tego w mieszkaniu odpada? Tylko tak słyszałem i chętnie przyjmę sprostowanie.
@SpokoZiomek Zależy co robisz.
Jak grawerujesz szkło, stal to jest ok.
Przy grawerowaniu drewna można by otworzyć okno.
Przy cięciu to raczej z przewiewem pomieszczenie.
Szczególnie jeśli robisz tworzywa sztuczne.
Generalnie to jest porównywalne z drukarką 3d jeśli chodzi o niefajne gazy.
@rain do drukarki 3D potrzebujesz niewiele. Najważniejsza jest komora, w przypadku filamentu i żywicy.
Żywiczna drukarka (SLA) służy do robienia drobnych i precyzyjnych rzeczy. Kiedy kończy się sensowność żywicznej, przychodzi drukarka filamentowa (FDM).
Do żywicznej potrzebujesz zdecydowanie mniej miejsca płaskiego. Przyda się jednak izopropanol, koniecznie rękawiczki i bardzo dobra wentylacja.
Na SLA zrobisz np. figurki do malowania. Tylko gdzieś je musisz znaleźć, w sensie wpisać "nazwa-figurki 3d model stl". Ewentualnie samodzielnie zmajstrować w jakimś CADzie
@macgajster Na SLA zrobisz np. figurki do malowania. Tylko gdzieś je musisz znaleźć
Cults3D i MyMiniFactory to największe oficjalne biblioteki. Można tam znaleźć zarówno płatne jak i darmowe modele, legalne i te nieco mniej.
Do całkowicie nielegalnych służą kanały na Telegramie.
@rain Nie wiem gdzie mieszkasz, ale można sobie wynająć garaż albo jakąś małą komórkę na hobbystyczne grzebanie za relatywnie niewielką kasę. Ja za ok. 300zł wynajmuję sobie pod dłubanie (co prawda we własnym, i tylko pochłaniającym środki) aucie.
@LondoMollari nie boisz się, że ktoś Ci się włamie do tego garażu?
@rain Przede wszystkim - wartość tego auta jest dla mnie w 99% sentymentalna, i to jeden z projektów, w który wpakujesz 30k, a końcowa wartość wyniesie 10k. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po drugie postawiłem tam kamerkę spiętą z raspberry PI i detekcją ruchu, jak coś zacznie się dziać, to mi wpadnie alert.
@LondoMollari chodziło mi raczej o kradzież sprzętu
@rain Jeśli bierzesz pod uwagę trochę bardziej kobiece hobby to polecam szydełkowanie i moją znajomą która sama tworzy maskotki i patterny na takie maskotki, obczaj sobie na insta @pyszneszydełko. Pnaluje ona także wydać niedługo e-booka jak zacząć swoją przygodę z takimi sprawami Nowa stronka: https://subscribepage.io/PyszneBook
@SilverHandJob to też dość ciekawe - nawet planowałam zabrać mojej mamie włóczkę, którą sobie kupiła żeby zająć się szydełkowaniem itd., ale straciła zapał do tego. Ogólnie - ona ma też zupełnie nieużywaną całkiem spoko maszynę do szycia, ale tu już zupełnie nie wiedziałabym jak się do tego zabrać.
Mnie kiedyś jarała naprawa rowerów. Możesz w mieszkaniu, wystarczy stojak. Tylko żeby nie musieć targać rowerów na drugie piętro bez windy 😅
@Fen a stojak nie jest taki niezbędny na start
Potrafisz wymienić amortyzator w aucie? LOL! Nie wiem ile masz lat, ale większość młodych chłopaków, nie wie nawet, gdzie się wlewa płyny w aucie (° ͜ʖ °)
@Klamra mam lat 40
Chłopaki o których piszesz pewnie w ogóle nigdy nie mieli możliwości robienia czegoś przy samochodzie i stąd się tego nie nauczyli. Choć... moi rodzice mają za sąsiada chłopaka, który skończył technikum mechaniczne i dosłownie nic nie wie o mechanice.
@Klamra jak mają nie wiedzieć jak to jest na egzaminie? Co to za boomerskie pierdololo?
@tomasz-hejto-official wiesz ilu młodych ludzi nie ma prawka? Fhuj. Częściej już dziewczyny robią prawko. W dużych miastach, dobrze działa zbiorkom, więc mają póki co, wyłożone. Sam pracuje z chłopakiem, który ma 26 lat i nie ma prawka, bo twierdzi, że mu na razie niepotrzebne. Ew. Zawsze z krzaków wyciągniesz hulajnogę, albo jednym kliknięciem zamówisz ubera i yolo
@tomasz-hejto-official mogłabym Ci przyprowadzić tego chłopaka i pokazać Ci, że on naprawdę nie wie nic o mechanice. Jak się uchował w tej szkole, tego nie wiem. Może tylko na zasadzie "zakuć, zdać, zapomnieć". Na dowód jego żadnych umiejętności mogę powiedzieć, że on swoje samochody odstawia do naprawy do prawdziwego mechanika, mimo że miałby gdzie i czym je naprawiać (mój ojciec ma wielki garaż i praktycznie wszystkie narzędzia i bez problemu je udostępnia).
@Klamra co za pytanie...Nie wlewałeś nigdy do kierunkowskazów?!
@AndrzejZupa ależ wlewałem. Został mi jeszcze taki płyn w bagolu (° ͜ʖ °)
mój ojciec ma wielki garaż i praktycznie wszystkie narzędzia i bez problemu je udostępnia
Musisz mieszkać w tym drugim mieście na wu? :<
@Klamra wystarczy odkrecic kilka srob pokurwowac na wygiete aluminiowe bolce do wachaczy teoche wd40 modlitwa, młotek, palnik, przecinak a potem już z gorki
@macgajster nie, po prostu nie mieszkam z rodzicami. Już od ponad 20 lat.
@rain podejrzewam, że ten garaż to jednak wciąż więcej niż kilka kilometrów od default city
@macgajster tak, niemal 600 km.
@Klamra to jak nie robią prawka to po co mają to wiedzieć? xD
@tomasz-hejto-official bo nie chodzi mi o obsługę samochodu, a o szerokie obycie techniczne z urządzeniami, lub majaterkowanie. Od tapetowania, wymiany kranu, po wymianę kilku kondensatorów w urządzeniu elektronicznym.
@rain Pierdolisz z tym amortyzatorem. W tylnym to jest 3 śruby żeby go zdjąć + nakrętka żeby zdjąć mocowanie. Jeżeli gwinty są zapieczone, to wymaga udaru albo grzania. Poza tym nakrętka wymaga klucza oczkowego odgiętego. Nawet mechanik ma z tym problem, jeżeli nie ma takiego klucza na stanie. No chyba, że wymieniałaś w jakimś padle, gdzie amortyzator nie jest przykręcany do mocowania.
O przednim to nawet nie ma co pisać. Bo wątpię, żeby kobieta amator ogarnęła ściśnięcie sprężyn, ściągacz itd.
@rain Bo to ściema dla atencji jest. Prawda jest taka, że się nudzisz i sama nie wiesz czego chcesz. Oprócz atencji, bo tę chcesz i jak widać zdobyłaś jej dużo. Nie wypracowałaś swoich zasobów ani umiejętności, tylko skorzystałaś z warsztatu ojca (i zapewne jego pomocy) i się tym chwalisz sugerując, że jesteś zaradna. Zaradny to jest mój sąsiad, który w lutym, pod blokiem, leżąc na kostce naprawiał progi. Psikał pianką i wklejał bitum opalarką, w swoim gruzie. Bo mu nie przeszedł przeglądu. On się nie pytał w internecie co może robić ze swoim życiem. Tylko poszukał info, jak najtaniej samemu zrobić progi na sztukę.
@Koval tylko pochłaniacz musi kupić, wyciąg to już w ogóle by było super. Wdychanie lutowia może boleć w dłuższej perspektywie.
@macgajster kiedys lutowalem caly dzien w domu, nigdy mnie tak wieczorem nie bolala glowaXD
@Bystrygrzes to raczej nie od lutowania, a od pozycji, którą utrzymywałeś
Długotrwałe wciąganie cyny, najlepiej ołowiowej, to w dłuższej perspektywie problemy nowotworowe
@macgajster dzieki za info
@rain e-papierosa
Jak do domu, to np. automatyczne rolety, budzik według własnego widzimisię, efekty świetlne (sterowanie ledami), automatyczne podlewanie albo karmienie rybek. Ogranicza cię wyobraźnia, przynajmniej na początku. Arduino względem bardziej pro rozwiązań nie jest dość prądożerne, a z powodu bycia płytką deweloperską zajmuje sporo miejsca. Takiego licznika rowerowego bym na nim nie robił, choć się da
To może polerowanie lamp samochodowych?
@rain Rzucę temat, chociaż z tego co piszesz to nie jest coś co rozważasz. Ale i tak wrzucę, bo wbrew temu co pomyślisz to nie jest kwestia posiadania "jakichś talentów plastycznych", tylko rzemiosła. Poza tym sam jestem przykładem tego, że talentów plastycznych nie mam w ogóle, nie jestem ani zbyt dokładny ani manualnie uzdolniony, a wsiąkłem w to hobby jak ryż w chilli con carne:
Malowanie miniaturek
Wymaga minimum miejsca, jest średnio "intensywne kapitałowo" - czyli nie za pół darmo, zwłaszcza jak się w to wkręcisz potrafi być drogie, ale majsterkowanie przy samochodach jest na pewno sporo droższe : P.
Kup sobie taki zestaw np:
https://bolter.pl/pl/p/Warhammer-AoS-Skaven-Paint-Set/23870
https://bolter.pl/pl/p/Warhammer-AoS-Stormcast-Eternals-Paint-Set/23869
https://www.xjoy.pl/space-marines/6800-space-marines-infernus-marines-paints-set.html?gQT=2
Tam są bardzo podstawowe farby, figurasy, pędzel i instrukcja jak to pomalować. Jeśli nic "nie drgnie" po złożeniu i pomalowaniu (na dobrą sprawę nie potrzebujesz do żadnego z nich nawet kleju), to najwyżej jesteś w plecy parę zł i z 2-4h czasu.
A jak drgnie, to daj znać, od jakichś 4 lat to jedno z moich najważniejszych hobby (czyt. odkryte bardzo późno) i wsiąkłem dużo wiedzy i wiem gdzie jej szukać.
Da się na tym nawet coś zarobić, choć bez kokosów zdaje się i trzeba to naprawdę polubić. Dla mnie prywatnie to pozostanie hobby, bo nie chcę stresu związanego z tym że "coś komuś wiszę".
Tak czy inaczej: powodzenia : )!
Z zarabia iem na rękodziele jest jak z karierą w Hollywood, możesz być znakomita ale gwiazdą zostaje ta, co daje duoy komu trzeba 😁
Oglądam czasem jak jakiś aktor robi meble w swoim warsztacie. Są gówniane ale subskrybentów ma tysiące więc może je potem palić w kominku. A spróbuj potem sprzedać jakiś swój mebelki, życzę powodzenia. Nie że ci odbieram motywację ale jak nie masz z konkretnego pomysłu to bym nie inwestował od razu w drogi sprzęt. Sam coś dłubałem, kolega dłubał, mamy tu gościa co robił breloczki świecące i pisał dużo o tym, ciężki kawałek chleba.
Za to rozumiem twój ból jak mi się wydaje bo przez lata wynajmowałem mieszkanie a dłubałem w samochodach i czasami było to frustrujące. Za to teraz mam dom z działką i sprzedałem wszystkie graty. Tak że ten. Trochę tęsknię za dłubaniem w jakimś starym struclu. Wynajmowałem garaż kiedyś w Krakowie i roZbiwralem w nim swoje auto ale płaciłem wtedy stówę czy półtorej za wynajęcie, teraz a to chyba nieosiągalne choć byłoby to dla ciebie jakies wyjście. Jak jesteś z Małopolski to możesz wbijać do mojego warsztatu i sobie dłubać. Przy okazji pogadamy o nauce przez duże N bo tez mam przesLosc akademicką 😁
@rain tak się składa, że zanim miałem warsztat to zaczynałem dłubać w mieszkaniu. O hałas nie ma co się martwić przesadnie, po prostu nie można iść w wielkie i głośne maszyny
Ja zacząłem stolarstwo i majsterkowanie z dremelem + narzędzia ręczne. Dremel jest o tyle fajny, że znajdziesz do niego masę różnych przystawek i w małej formie może służyć za szlifierkę, frezarkę, miniwiertarkę, można nim grawerować, polerować i inne takie. Głośność zupełnie do wytrzymania, szczególnie że jest regulacja prędkości a na głowę mogą pójść słuchawki
Także generalnie, dla chcącego nic trudnego.
@rain na początku jakieś pierdoły żeby poćwiczyć, potem robiłem parę zabawek dla siostrzenicy w stylu mały samochodzik czy coś w ten deseń, jakiś karmnik był grany, mała skrzyneczka. Materiały - sosna z marketu i sklejka.
Niestety, na renowację mebli potrzeba miejsca, i to dość sporo, jak również trochę większego sprzętu - bez pełnowymiarowej szlifierki nie podchodź, bo nawet starej powłoki nie zdejmiesz.
Może chciałabyś np. odnawiać tapicerkę? Co prawda boom na zbieranie designerskich krzeseł PRL-owskich spod śmietników już chyba jest na wymarciu, ale akurat ja potrzebuję to zrobić i dlatego przyszło mi to do głowy xD odziedziczyłem dwa spoko fotele „typu finka”, ale są już mocno wysiedziane. W ogóle wydaje mi się że renowacje starych rzeczy to przyjemne z pożytecznym.
@sumrzeczny to fajny pomysł
Szkoda że nie wierzysz w swoje umiejętności plastyczne, bo bym Ci poleciła kaletnictwo. Wyroby skórzane, portfeliki, torebki, czy jakieś kaletki i inne paski potrafią się dobrze sprzedawać, a szablonów na wycinanie wykrojów w necie jest multum. Docinanie skóry, szycie, malowanie, antykowanie, nitowanie, takie sprawy. Trochę sztuki, ale o wiele więcej w tym roboty i rzemiosła.
Przykładowa skórzana sakiewka z neta:
@RedGriffin chodziło mi o to, że nie umiem "ładnie" rysować.
@rain Ja nie za bardzo, w sensie poniekąd tak, ale bardziej używam miękkich skórek do szycia i tworzenia sobie larpowego szpeju. A kaletnictwo zazwyczaj pracuje również w skórach bardzo twardych, niekiedy i 5mm. Na pewno są Ci potrzebne mata samolecząca, noże do tapet albo skalpele, jakieś wybijaki na dziurki i oczka, nity oczywiście [tu masz do wyboru i koloru bo nity kaletnicze są w różnych kolorach, rozmiarach i kształtach]. Można obejrzeć tutoriale na YT jak zacząć albo najlepiej nie jak zacząć, ale jak coś co już Ci się spodobało wykonać. Sklep Juchcik.pl takie ma, ma też asortyment na sprzedaż, ale ceny są dość wysokie. Skóry polecam kupować w hurtowniach skór. Jest też grupa na FB "Kaletnictwo - Rymarstwo - forum, porady, pomoc, współpraca, giełda" gdzie początkujący się pytają o różne rzeczy.
Tutaj pochewka na bezpieczny nożyk i kaletka które sobie uszyłam.
@RedGriffin bardzo ładna robota
@rain Typowa pasmanteria niezbyt. W sensie mają tam sporo ale ja oczyma wyobraźni w typowej pasmanterii widzę zwykłe nitki, małe igiełki, firany, jakieś ozdobne koronki i tego typu pitu pitu. No chyba że masz u siebie pasmanterię na wypasie taką super-duper to może. Lepsze nici woskowane, można nawet z neta zamówić. Ja używam nici zwykłych, takich w motku, ale jak pisałam - ja bardziej szyję cienkie skórki jak materiał. A skrawki skór to nawet kaletnicy wyprzedają po taniości całymi torbami. Oni żadnego wielkiego projektu już z nich nie zrobią, a nowicjusze mogą się uczyć.
Ja kupuję zazwyczaj już gotową skórę, w sensie z kolorem, wzorkiem takim jak mi pasuje, więc nie poradzę Ci w kwestii farbowania jej, ale to też jest możliwe.
Albo rzeźbienie w drewnie. Wystarczą ci nożyki, pilniki i drewno. Ciche relaksujące zajęcie. Tak mi się wydaje, bo nigdy poważniej się tym nie zajmowałem.
Zaloguj się aby komentować
@rain zrób sobie dziecko to dopiero jest projekt