Jakie są Wasze doświadczenia jeżeli chodzi o utrzymywanie porządku w domu. Czy to dosyć częste że druga połówka ma problem z utrzymaniem porządku?
Jestem przed 30, mieszkam z dziewczyną, ten sam rocznik. To pierwsza kobieta, z którą mieszkam na stałe w moim życiu i jest dla mnie niesamowicie irytujące, jak ciężko idzie jej utrzymywanie porządku. Za każdym razem, kiedy ona gdzieś wyjedzie na parę dni, to jak posprzątam, nie mam problemu z utrzymaniem porządku, dopóki ona nie wróci.
Kiedy wróci, zaczyna się syf pojawiać wszędzie. Brudne kubki i szklanki pozostawiane w losowych miejscach, niewkładanie brudnych naczyń do zmywarki lub zlewu, zostawianie zużytych wacików, pustych rolek po papierze w łazience, walające się zużyte maszynki, czy brudne skarpetki na podłodze w sypialni, albo góra ubrań, której mojej różowej nie chce się poskładać i schować do szafy. O ile sam nie jestem na pewno wzorem porządku, jednak pewien stopień czystości jest dla mnie minimalny.
Oboje mamy bardzo zajęte życia, stąd też nie mamy często wiele czasu w ciągu dnia na pierdoły jak wypakowanie zmywarki, wywieszenie prania itp. Jednak mimo wszystko mam wrażenie że coś tutaj jest nie tak. Nie wiem jednak, czy ze mną - bo jestem zbyt pedantyczny (możliwe) - czy moja partnerka jest po prostu syfiarą...
Zapraszam do dyskusji
#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #gownowpis
@LM317T smiechlem z tej wnikliwej i trafnej diagnozy xD