Kupiłem sobie chiński składany rower elektryczny engwe l20 se o mocy 250w i mam problemy z jazdą na niższych prędkościach - jest to jazda bardzo szarpana w porównaniu chociażby do hulajnogi elektrycznej.
Zwykle swobodne pedałowanie daje jazdę 8km/h. Wspomaganie poziom 1 rozpędza rower do 15km/h chyba z całą mocą silnika a ja jadąc chodnikiem by mijac ludzi, słupy energetyczne itp potrzebuje czegoś pomiędzy.
Na ten moment moja jazda jest bardzo szarpana. Ruszam pedałując włączam wspomaganie które gwałtownie mnie przyspiesza do 15km/h po czym wyłączam wspomaganie/ przestaje pedałowac i się toczę i wyprzedzam po czym cykl się powtarza.
Dodatkowo na normalnej ścieżce przy 25km/h opór pedałowania gwałtownie spada jakby pedałowalo się bez obciążenia.
I zastanawiam się jak ludzie na takich pojazdach jezdzą, czy żongluja wspomaganiem które ich ciągle gwałtowanie przyspiesza czy modyfikują jakoś ten system wspomagania czy moze jeżdżą tylko na manetce ?
@LowcyChin.PL
#rower
@Stashqo miałem taką o to konstrukcje, później zmodyfikowałem ją o normalna przyczepkę rowerową i dawałem rade przewozić nią cały duży koszyk zakupów o wadze 30kg ( ͡° ͜ʖ ͡°). Problemem z hulajnogami są przede wszystkim prawa fizyki, małe koła, słabe hamulce, niski środek ciężkości, słaba lub brak amortyzacji, no i nogi i kolana wchodzą w tyłek przy dłuzszych dystansach. Przy zwykłych oponach dochodzi kwestia dziurawienia się dętek.
Miałem ją 4 lata i koło 1300 km i poza psującą się manetką przez 4 lata nie miałem z nią problemów, po tych 4 latach zaczeła mi rozłaczac silnik w trakcie jazdy raz na jakiś czas - domyślam się że coś się rozłaczało od wstrzasów i postanowiłem ją sprzedać po taniości. Najlepszy pojazd na 1-2km dojazdy ale na dłuższe dojazdy mało komfortowy i z mojego punktu widzenia bardzo niebezpieczny.