Zdjęcie w tle

Vampiress

Fenomen
  • 213wpisów
  • 2130komentarzy

Matrix: Remanent

481 + 1 = 482


Tytuł: Jasminum

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Dramat / Realizm magiczny

Reżyseria: Jan Jakub Kolski

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 8/10


Życie ekscentrycznych mnichów z podupadłego prowincjonalnego klasztoru zostaje zakłócone, gdy na miejsce przybywa konserwatorka zabytków Natasza wraz z rezolutną córeczką Genią.


Jedna z nielicznych udanych polskich produkcji w nurcie realizmu magicznego. Może jest tu trochę niedociągnięć technicznych, lecz historia jest przemyślana i trzyma się kupy. Jednak Jasminum stoi przede wszystkim świetnym aktorstwem, oczywiście najbardziej wybijają się role Gajosa, Ferencego i malutkiej Gąsiewskiej (szkoda, że jako dorosła skończyła w badziewnych serialach TVP).


Dostępny na CDA premium.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #wieczorzwampirem

86346071-6a51-4bcb-82f3-7dc2c51fbf60

Kocham ten film. Po obejrzeniu wiele lat pozostawał w mojej pamięci jako super film. Pamiętam że jak pierwszy raz go oglądałam to skakałam późno w nocy po kanałach w telewizorze i on zaczął iść po 22:00 więc siedziałam z zapałkami w oczach aż się skończy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

649 + 1 = 650


Tytuł: Dziewięciu książąt Amberu

Autor: Roger Zelazny

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: audiobook

ISBN: 8371506392

Liczba stron: 174

Ocena: 2/10


Zaczyna się niczym w "Tożsamości Bourne’a": główny bohater budzi się w szpitalu po wypadku samochodowym i chociaż doznał amnezji, od razu wyczuwa, że personel chce go zabić. Ucieka więc ze szpitala i udaje się do domu kobiety, która w aktach medycznych została wpisana jako jego siostra. Tam dowiaduje się, że tak naprawdę jest księciem Corwinem, jednym z dziewięciu pretendentów do tronu istniejącego w równoległym świecie królestwa Amberu. Wraz z przyrodnim bratem Corwin wraca do domu, by zagrać w grę o tron.

I niby to ma być klasyka fantasy?


Dziewięciu książąt Amberu praktycznie niczym nie różni się od fanfików, które 15 lat temu były wyśmiewane na blogach Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona i Przyczajona logika, ukryty słownik, i aż dziw bierze, że powieść wyszła spod ręki dorosłego mężczyzny, który w chwili jej wydania miał już pewien dorobek literacki. Ubogi i toporny styl, nielogiczny świat przedstawiony, postacie praktycznie pozbawione osobowości i zachowujące się w idiotyczny sposób, rozwiązywanie problemów deus ex machina. W dodatku epickie walki o tron opisane w stylu „Zginęło 69 tysięcy żołnierzy, a rannych zostało 2,137 milionów”. Liczyłam na mroczną historię w stylu GoT, albo chociaż wątku walczących książąt z filmu Gwiezdny pył, dostałam wypociny nastolatka, które w takiej formie nigdy nie powinny zostać przyjęte do druku. Całe szczęście, że ten badziew jest krótki.


Naprawdę, już sztampowy Jordan jest lepszy od tej grafomanii.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

b91dda99-d20f-4da1-9702-966f4f098f84

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PISAĆ KSIĄŻKI BĘDZIE MOŻNA TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD PISZĄ BADZIEWNE ROMANTASY O WAMPIRACH BADBOYACH.


#heheszki #ksiazki #wtf


(Screenshot ukradziony od użytkownika Lubimyczytać o nicku Lis Gracki, ale wpis jeszcze wisi na profilu pisarki)

a884389b-a1b5-4bc1-8fe9-b0c59d133c3c

Zaloguj się aby komentować

631 + 1 = 632


Tytuł: Oko świata

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: audiobook

ISBN: 9788381166102

Liczba stron: 982

Ocena: 4/10


W fantastycznym świecie piątka nastolatków (trzech chłopaków i dwie dziewczyny) żyje sobie spokojnie w wygwizdowie. Ich sielanka kończy się, gdy na rodzinną wieś napadają potwory nazywane trollokami. Z pomocą zagrożonym wieśniakom przychodzą przebywający w okolicy czarodziejka (Aes Sedai) Moiraine i jej bodyguard. W następstwie ataku i w obliczu zagrożenia kolejnymi, wspomniani wyżej nastolatkowie wyruszają z Aes Sedai w drogę. Nikt z młodzieży nie wie, iż jedna osoba z ich grona to Smok Odrodzony, przepowiedziany zbawca świata.


Gdybym miała jednym słowem określić Oko świata, powiedziałabym oczywiście, że to sztampa. Dziwi mnie, jakim cudem ta powieść zyskała na tyle dużo fanów, że powstało kolejne 13 tomów, toż to najbardziej generyczne 80s-90s fantasy, jakie można sobie wyobrazić. Typowa do bólu questowa fabuła, niestarannie zakamuflowane motywy z LOTR, Diuny i oryginalnej trylogii Gwiezdnych wojen, postacie płaskie jak Keira Knightley, w dodatku historia rozwleczona do ok. 1k stron, gdy faktycznej fabuły jest może na 350-400, za co winić należy zamiłowanie autora do raczenia czytelnika m.in. opisem wyglądu i historią każdego epizodycznego Dżona Korniszona. Szkoda, że taki sam pietyzm, jaki towarzyszył autorowi przy opisywaniu pojawiających się na pół strony randomów czy generycznego uniwersum, opuszczał go w chwilach, kiedy trzeba było głębiej zastanowić się nad logiką świata przedstawionego. Nie notowałam wszystkich faili logicznych, ale rzuciły mi się w uszy takie kwiatki, jak quasi-średniowieczni wieśniacy z zadvpia posiadający na własność całe księgozbiory czy Moiraine puszczająca wolno kolesia mogącego stać się w tym uniwersum drugim Stalinem.


Teraz czas na trochę prywaty: w liceum przeczytałam pierwsze sześć tomów cyklu Miecz prawdy Goodkinda. Jeśli ktoś się otarł o anglojęzyczne subreddity poświęcone fantastyce, ten zapewne wie, że Miecz prawdy jest tam powszechnie hejtowany i uznawany za zrzynkę z, właściwie to pełnoprawny plagiat, Koła czasu. Czy tak jest w istocie? Może na podstawie jednego przeczytanego tomu Jordana ciężko się wypowiadać, jednak powiem, że owszem, pewne podobieństwa były, tylko, że i u Jordana i u Goodkinda analogiczne elementy fabuły i świata przedstawionego zostały zaczerpnięte z Tolkiena i Herberta.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

df09b365-5973-4fc6-96e8-759fb01c7a93

@JapyczStasiek szczerze mówiąc, nie wiem, skąd dorobił się łatki jednego z pionierów fantasy. Weź do ręki cokolwiek z gatunku wydanego w PL w latach 90., to dostaniesz tę samą historię, tylko inne nazwy własne.

@Vampiress a dalej jest jeszcze gorzej. Czytanie wielu stron emo-Randa i jego zamulania doprowadzało mnie do szału. Nawet w czasach gdy dosłowne połykałem książki, ten cykl przerwałem w okolicy 6.

Zdecydowanie czytałem fajniejsze i przydługie cykle xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

427 + 1 = 428


Tytuł: Osaczeni

Rok produkcji: 1999

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Jon Amiel

Czas trwania: 1h 53m

Ocena: 5/10


Najlepszy włamywacz świata i agentka firmy ubezpieczeniowej łączą siły, by dokonać napadów stulecia.


Catherine Zeta-Jones i Sean Connery 10/10, ale fabuła naciągana jak plandeka na żuku (nawet jak na standardy gatunku) i niestety, za nieustanne robienie debila z widza nie mogę dać wyższej oceny.


Osaczonych można obejrzeć wyłącznie dla aktorów.


Dostępny na CDA.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #wieczorzwampirem

2feb040f-5882-4660-8888-c9e11aacd2b3

Zaloguj się aby komentować

587 + 1 = 588


Tytuł: Trzy siostry, trzy królowe

Autor: Philippa Gregory

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Książnica

Format: audiobook/ebook

ISBN: 9788324582631

Liczba stron: 460

Ocena: 5/10


Zacznę od tego, że tytuł oraz opis tej książki to bait – oba sugerują, że historia będzie poprowadzona z POV trzech bohaterek, sióstr Henryka VIII Małgorzaty i Marii, oraz żony króla Katarzyny Aragońskiej. Tymczasem przez całą powieść jedyną protagonistką pozostaje Małgorzata Tudor, a Maria oraz Katarzyna to właściwie bohaterki trzecioplanowe, których losy są czytelnikowi streszczane przez główną bohaterkę.


Małgorzata Tudor to jedna z wielu władczyń zapomnianych przez mainstream, mimo, iż jej życie obfitowało w liczne zwroty akcji. Jako nastolatka została wydana za króla Szkocji Jakuba IV, któremu urodziła dwóch synów, z których władzę objął najstarszy – Jakub V, ojciec przyszłej Królowej Szkotów Marii Stuart. Podobnie jak jej słynna wnuczka, Małgorzata trafiła do kraju rozdartego przez konflikty klanowe, których nie rozumiała i które wyłącznie zaogniła, kierując się porywami serca w stronę nieodpowiednich mężczyzn. Ostatecznie miała jednak więcej szczęścia od potomkini i nie dość, że z sukcesem osadziła syna na tronie, to dożyła swoich dni we względnym spokoju.


Po powyższym opisie królowej można spodziewać się, że jej książkowy portret będzie wzbudzał pewną irytację, jaką zazwyczaj powoduje czytanie o postaci zachowującej się w idiotyczny sposób. I owszem, książka wzbudziła we mnie dużą irytację, nie mnie jednak irytowała bohaterka jako taka, a bardziej sposób, w jaki Gregory poprowadziła jej historię. Małgorzata Tudor w tym wydaniu nie dość, że nie grzeszy rozumem, to jeszcze ma pamięć złotej rybki, co chwilę zmienia opinię o i nastawienie do innych, co z kolei oznacza, że czytelnik czyta w kółko te same, jakby zapętlone wynurzenia. Wynurzenia owe dotyczą głównie postępowania księżniczki Marii i szwagierki Katarzyny i tu przechodzimy do drugiej wady tej powieści, mianowicie ukazania podszytych wzajemną rywalizacją stosunków między trzema królowymi w sposób typowy dla teen dramy. Gdyby akcja powieści toczyła się wyłącznie przez lata nastoletnie bohaterek, może bym to przełknęła, ale trudno mi uwierzyć, że w rzeczywistości dobiegająca trzydziestki Małgorzata, która na głowie miała zbuntowanych szkockich wielmożów, bardziej przejmowała się tym, jak akurat wiedzie się jej krewniaczkom, niż własnymi problemami z utrzymaniem władzy dla siebie i syna.


Muszę jednak przyznać, że jeśli chodzi o samo przedstawienie zmiennych jak w kalejdoskopie spraw wewnętrznych Szkocji i równie niestabilnych stosunków z Anglią, Gregory nie odwaliła fuszerki, wydarzenia w powieści pokrywają się z notkami biograficznymi bohaterów na Wikipedii.


Niniejszym tomem kończę przygodę z Gregoryversum. Z cyklu o Plantagenetach i Tudorach przeczytałam już wszystko, oprócz wydanej niedawno Zdrajczyni Jane Boleyn, lecz po tę pozycję od początku nie zamierzałam sięgać. Powód? Jane Boleyn jest jedną z trzech głównych bohaterek moim zdaniem najlepszej powieści z całej serii, czyli Dwóch królowych. Jej portret w tej książce jest na tyle plastyczny, przenikliwy i sugestywny, iż nie wydaje mi się, aby Gregory mogła dodać coś nowego do lore bohaterki bez całkowitej redefinicji postaci. Swoją drogą, dziwi mnie, że jako protagonistkę napisanej po latach kolejnej części cyklu obrała postać, której losy obszernie opisała wcześniej, kiedy w serii nie pojawiła się jeszcze w charakterze głównej bohaterki najważniejsza dla dynastii Tudorów Jane, matka jedynego syna Henryka VIII, czyli Jane Seymour.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

0af09512-7e50-44e6-8416-7b10ae337651

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

413 + 1 = 414


Tytuł: Gliniarz z Beverly Hills

Rok produkcji: 1984

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Martin Brest

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 7/10


Niesubordynowany gliniarz z Detroit przyjeżdża do Beverly Hills aby rozwikłać zagadkę zabójstwa przyjaciela, czym bruździ lokalnej policji.


Nigdy nie trawiłam filmów z Eddiem Murphym, ale na tym naprawdę świetnie się bawiłam.


Dostępny na Netflix.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #wieczorzwampirem

93ed6328-f46b-4b45-8a0a-0af9486cc5fb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Vampiress mnie to spotkało tydzień temu. Najgorzej że to nie była żadna pomyłka, a zamierzone działanie, bo miałem ku temu powody. Ale fama poszła i zostałem przykładem jak nie robić xD

Zaloguj się aby komentować

397 + 1 = 398


Tytuł: Iluzjonista

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Kostiumowy / Melodramat

Reżyseria: Neil Burger

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 5/10


Wiedeń, przełom XIX i XX wieku. Popularny iluzjonista wkruwia arcyksięcia, który nakazuje swojemu przydupasowi śledztwo w sprawie magika. Wkrótce wychodzi na jaw romans iluzjonisty z narzeczoną arcyksięcia.


Ocena 7,8 na Filmwebie sugeruje wybitny film, a Iluzjonista to owszem, świetnie zrealizowany technicznie, jednak bardzo banalny melodramat, gdzie nawet największy plot twist był wyświechtaną kliszą. Może lepiej by ten film wyszedł, jakby reżyser nie uparł się przepisywać oryginalnego opowiadania i europejskiej historii.


Dostępny na CDA premium.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #wieczorzwampirem

370d418e-8d02-497f-8b54-0d8d12a914a6

Zaloguj się aby komentować

523 + 1 = 524


Tytuł: Poławiacz

Autor: John Langan

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

ISBN: 9788377314173

Liczba stron: 341

Ocena: 7/10


Abe’a i Dana łączą trzy rzeczy: obaj pracują w tej samej firmie, obaj przedwcześnie owdowiali i aby poradzić sobie z tragediami w życiu osobistym, w wolnym czasie zaczęli oddawać się wędkowaniu. Na miejscówkę dla kolejnej z wypraw wędkarskich obierają trudno dostępny Potok Holendra. Kiedy od właściciela przydrożnej knajpy słyszą przedziwną i mrożącą krew w żyłach historię, jaka rozegrała się w okolicach Potoku prawie wiek wcześniej, nie przypuszczają, że na miejscu czeka ich o wiele gorszy koszmar…


Klimatyczna historia o dość rzadko spotykanej w gatunku szkatułkowej narracji. Powiedziałabym jednak, że bardziej niż z dorobku Lovecrafta, Poe’go i Melville’a, powieść czerpie inspiracje z twórczości współczesnych amerykańskich mistrzów horroru, Kinga i zmarłego niedawno Simmonsa. Plus, tych inspiracji jest na tyle dużo, że trochę ciężko uznać Poławiacza za objawienie literackie (co usilnie sugeruje wydawca).

W opozycji do recenzentów tej powieści na LC, za najlepszą część książki uważam opowieść Howarda, jak dla mnie jest kompletna i najmroczniejsza, wątek Abe’a i Dana równie dobrze można by wyciąć (mimo iż lepiej spaja historię).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

7023c076-363d-40b3-befe-de3dfd19e709

Zaloguj się aby komentować