Komentarze (26)
Nie rozumiem ludzi wypuszczających koty na dwór. Jednemu sąsiadowi zaginął kot, a po kilku tygodniach sie okazalo ze inny sąsiad go codziennie dokarmiał.
Każdy zawodnik trafi w końcu na twardszego od siebie.
No chyba że jest się takim muhammadem
@Taboret Powiedz to mojemu kotu który głównie siedzi na zewnątrz a do domu przychodzi tylko zjeść i odpocząć. Trzymanie łownego zwierzaka w domu który potrzebuje dużo ruchu to jest głupota do kwadratu. Tysiące lat ewolucji gdzie koty się przystosowywały do życia, ale nie, mądrzejszym jest wszystko to wywalić do kosza i od teraz mundre ludzie będą trzymać kotki w klatkach z betonu, to jest hit.
@Degist Ewolucji xD Masz zwierze, który ma pełny dostęp do ludzkiej opieki, opieki weterynajnej, dodatkowego dożywiania, do tego jako gatunek wytrzebiłeś większość jego naturalnych wrogów, a teraz puszczasz luzem "bo natura" by wymordował te resztki dzikich zwierząt w okolicy. Kurwa, niektórzy to mają wyobraźnie poziom 85-letni fan Rydzyka.
@Degist to samo można powiedzieć o trzymaniu w klatkach gryzoni czy ryb w akwarium, które ewolucja tysiące lat przystosowywała do ruchu na wielkich obszarach.
Koty to szkodniki dla środowiska.
@Taboret koty to prawie szczytowe drapieżniki, które masakrują okoliczne ptactwo, a zważywszy na to, że koty to gatunek sprowadzony, dzikie ptactwo jest o wiele bardziej cenne dla różnorodności biologicznej. Dlatego kot luzem poza terenem prywatnym powinien być traktowany jak pies i natychmiast zabierany do schroniska a właściciel pała na łeb, moze wtedy nauczy się pilinować swoją własność ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@anervis szkoda że koty w mieście nie masakrują gołębi, chyba trzeba im powiedzieć że są drapieżnikami, bo mam z 10 kitku na osiedlu, a te latające worki na gówno jak latały, tak latają dalej
@ToksycznySocjopata virgin miejski siersciuch niepotrafiący upolować wróbelka vs CHAD wiejski kocur podbijający do gęsi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Koty są Panami, nie ludzie :p
@Maciek w skrócie - jak kogoś kochasz, to nie zamykasz go w piwnicy. Duża część cywilizowanego świata traktuje zwierzęta dużo lepiej, niż traktuje się je w Polsce. Dotyczy to też kotów, które w niektórych krajach mają zagwarantowane prawem możliwości łażenia po okolicy. Ludzie korzystający z tego prawa pozwalają kotom wychodzić właśnie dlatego, że je kochają. Koty mogą sobie wtedy buszować, polować na myszy i cieszyć się życiem (taka jest teoria). Mieszkam w kraju, który tak ma i olbrzymia większość kotów korzysta z możliwości buszowania dość oszczędnie - tzn. przebywają w obrębie domostwa, wracają na noc i 95% czasu w granicach domu i ogrodu. Oczywiście czasami zdarzy się, że kot się zgubi, albo ma wypadek. Tak samo jak dziecko, które kocha rodzic może się zgubić, abo mieć wypadek. Wierz lub nie, ale bardzo dużo ludzi na świecie kocha zwierzęta na równi z ludźmi i chce dla nich większej wolności. Co jest spójne z sytuacją, gdzie taka osoba będzie szukać kota jak się zgubi, tak samo jak rodzic szuka dziecka, które zaginie. Można powiedzieć, że takie podejście to przejaw bardziej dojrzałego podejścia do zwierząt. Mieszkałem 7 lat na osiedlu, gdzie koty były wszędzie i mogły chodzić wszędzie, w tym w moim domu były dwa takie koty. Nigdy nie zaginęły, nigdy nic się nie stało. Przypadki takie na osiedlu były stosunkowo rzadkie. Nie ma tu sprzeczności, to po prostu inny rodzaj podejścia do zwierząt. Nie musisz się z nim zgadzać.
@Budo no kumam, dzięki za wyjaśnienie. Dotąd miałem jedynie psy i zwierzaki klatkowe więc wypuszczanie ich tak swobodnie bez nadzoru nie wchodziło w grę i uważałem to za coś abstrakcyjnego. To co piszesz ma sens, ale nadal czuję tu konflikt z tym że koty wychodzące nie patrzą na to że to na co polują w ramach zabawy może być gatunkiem chronionym, czy może być akurat w lęgowym okresie ochronnym. Stąd mimo wszystko uważam że to nie do końca fair w stosunku do okolicznej fauny.
Zaloguj się aby komentować
@Maciek to właśnie tak działa😃