Jeżeli zależy wam na dobrej kondycji baterii w waszym MacBooku, a zaprawdę powiadam wam — nawet gdy ją wyjmiecie, by ją oszczędzić (bo większość czasu spędzacie przy kablu) — to system nie wstanie. Polecam wam zatem aplikację, która znacznie może zadbać o stan akumulatorów w waszych MacBookach. Aplikacja ta zwie się
AlDente i w wersji darmowej zapobiegnie naładowaniu się baterii powyżej ustalonego przez was limitu (domyślnie jest to 70%).
I to tyle jeśli chodzi o darmową wersję. W płatnej zyskujemy dodatkowo opcję zwaną „zabezpieczenie temperaturowe”, czy tryb kalibracji, który jest konieczny przy długotrwałym ładowaniu do max 70%. Jak do dokładnie działa? Najlepiej przedstawię na screenie poniżej.
Oczywiście wcześniej przeczytałem masę artykułów, o tym jak dbać o baterię w MacBookach i wogóle (nieraz sprzeczne), ale ile można gapić się na poziom baterii i pamiętać kiedy odpiąć kabel. Sam długo nie wytrzymałem.
Żałuję, że nie miałem takiej aplikacji wcześniej, przez co według
coconoutBattery mam już zaledwie 36.4% oryginalnej pojemności baterii i niestety muszę szykować siano na nową. Mam nadzieję, że się komuś przyda.
#macos #macbook #apple #bateria
@gawafe1241 Przykład wraz z instrukcją. Takie rzeczy się robi na prawdę od lat, a producenci są co raz bardziej nieuczciwi.
Przestrzegam - różne konstrukcje mają różne rozwiązania, różne interface. Idea się tylko nie zmieniła.
A po za tym jak mam specjalnie odpalać auto, to zanim dotrę do miasta, to w tym czasie już pamięć będę wlutowywał ponownie.
Osobiście raczej odczytuję/zapisuję po za układem, bez tego czarodziejskiego oprogramowania do kontrolera baterii z poradnika. Ot wystarcza programator i zabezpieczenie wsadu jak bateryjka nowa.
Dobrze jest też zrobić sobie skrócone charakterystyki ogniw (programowalne sztuczne obciążenie to bajka do tego), gdy już mamy baterię otworzoną.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1572103.html