Zdjęcie w tle

Harpersy

Fenomen
  • 159wpisów
  • 1184komentarzy

612 + 1 = 613

Tytuł: Twierdza wewnętrzna Autor: Pierre Hadot Wydawnictwo: Aletheia Format: książka papierowa Liczba stron: 438 Ocena: 9/10

No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści. Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy. Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.

#bookmeter #ksiazki #stoicyzm #czytajzhejto

c9a091c5-0694-46ce-8281-73beaecbaeac

Zaloguj się aby komentować

Piszę to do Was prosto z Boa Vista, ale jeszcze parę dni temu mój poziom stresu przebijał skalę.

Akt I: Wyrok w Londynie

Mieszkam w UK. Plan był prosty: w środę wylot do Republiki Zielonego Przylądka. Tydzień temu we wtorek wieczorem siadam do odprawy i nagle... czerwony błąd. System wypluwa mi informację, że paszporty młodego są „bezużyteczne”. Brytyjski paszport: ważny do końca maja. Polski paszport: ważny do końca lipca. Moja logika: „No przecież mamy marzec, jest masa czasu!”. Logika Cabo Verde: „Nie masz 6 miesięcy ważności? Nie wchodzisz”. 🥥🚫 W UK na paszport „emergency” czeka się minimum 7 dni. My mieliśmy niecały tydzień. Matematyka była nieubłagana – w UK bylibyśmy uziemieni.

Akt II: Wjeżdża on: STOICYZM 🧘

I tu, zamiast biegać w kółko, wjechał mój wewnętrzny Marek Aureliusz. Decyzja zapadła w sekundę: lecimy do Polski. W niedzielę byłem już w Krakowie. Tylko po to, żeby w poniedziałek rano stać pod drzwiami punktu paszportowego na Balicach. To była nasza ostatnia deska ratunku.

Akt III: Finał na Balicach – Spotkanie z Legendą

Poniedziałek, 7:30 rano. Stoimy pod drzwiami punktu na lotnisku. Oczy podkrążone, ale w sercu spokój. Podchodzę do okienka, kładę na ladę „za krótki” paszport, bilety i mówię jak jest: „Panie urzędniku, w środę mamy lot na Cabo, a ja nie doczytałem o tych 6 miesiącach. Ratuj Pan”. I wiecie co? Pan Urzędnik w Balicach to jest nadczłowiek. Gość wykazał się niesamowitą empatią. Zrozumiał, że cała ta szalona logistyka (UK-Kraków-UK-Cabo) to nasza jedyna szansa. Postukał w klawiaturę i po 20 minutach wydał młodemu paszport tymczasowy.

Epilog: Happy End

We wtorek lot powrotny do UK, a w środę rano już siedzieliśmy w samolocie na wyspy. Gdyby nie ten jeden pomocny człowiek w Balicach, siedziałbym teraz w deszczowym UK i płakał nad straconymi wakacjami.

Morał: 1. Sprawdzajcie te 6 miesięcy, bo świat nie zna litości dla „prawie ważnych” dokumentów.

2. W UK na „emergency” prędzej osiwiejecie niż dostaniecie dokument w kilka dni.

3. Jeśli macie „pożar” paszportowy, punkt w Balicach to absolutny top profesjonalizmu.

Pozdro z Boa Vista! Pijcie ze mną wodę z kokosa🥥🌴🍹

#urlop #wakacyjnewypadki #glupota #przygoda #paszport

81db1f82-7fcb-48fb-a828-3e5906707e94

@Harpersy 6 miesięcy to taka norma, dziwię się, że nie ogarnąłeś tego na spokojnie przed wylotem xD

Udanego pobytu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Harpersy


Główny podejrzany, @zjadacz_cebuli, nie odpowiedział na zarzuty, więc skłaniam się ku teorii, że @cebulazrosolu został zjedzony, a konto usunięte dla zostawienia fałszywego tropu.

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek pokłóciliście się o samochody z @cebulazrosolu — tak czy nie? Daliście się na czarno — obraza totalna — tak czy nie? On chciał zgody. Przyjechał skuterem na pojednanie — tak czy nie? Świadkowie mówią, że miał nawet dwa kebaby i dobre intencje. I co dalej? Bo od tego momentu — cisza. Człowiek znika. Skuter stoi. Kebaby ciepłe.

#nekroblog #csihejto

f306aef3-5a97-4683-b219-439a72e2eb94

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SignumTemporis wpadł na fajny pomysł zabawy z #hejtozeszyt Do paczki dorzucił wydrukowane przez siebie figurki ekipy z hejto i zaproponował, żeby każdy, kto je dostanie, zrobił im zdjęcie w podróży. Ja swoje zdjęcie zrobiłem instaxem i wrzuciłem do paczki, żeby podróżowało z zeszytem. Każdego kto dostanie figurki zapraszam do zabawy. Może założymy do tego specjalnie dodatkowy tag? Proponuję #minihejtotour

#hejtozeszyt

081aa760-706c-43e2-bbe7-a4878b3a94eb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś oficjalnie - hejtozeszyt wraca z emigracji. Miałem wysłać w poniedziałek, ale przez podwójne losowanie i lekkie problemy logistyczne(dziękuję brexit) wysyłka poszła dopiero dziś. Ale nie krzyczcie proszę! Zeszyt miałem jakieś 10 dni, więc nie ma tragedii 🙃

@zjadacz_cebuli przestań już tą biedną @Shivaa prześladować o ten zeszyt 😅

#hejtozeszyt

1931ed83-8436-4344-9f47-21f532597755

Zaloguj się aby komentować

@noriad zanim zdecydujesz się przechwycić zeszyt, zapoznaj się proszę z zasadami, jeśli są dla ciebie akceptowalne to miłej zabawy 🙂

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Obiecałem @Shivaa, że dam znać, że #hejtozeszyt jest ze mną i ma się dobrze, ale przez nadmiar obowiązków dopiero teraz mogę napisać, sorki🙂 Wychodzi na to, że wszyscy chętni z UK już się wpisali, więc po tym jak ja się wpiszę zeszyt najprawdopodobniej wraca do Polski. Pod koniec tygodnia zrobimy losowanie i myślę, że najpóźniej w poniedziałek wyślę. #hejtozeszyt

590fbed1-6854-4ccf-b80c-c7d3096ab94d

@Vampiress to reklama wystawiona przez zdradzoną żonę, sam kiedyś wiedziałem podobną 'na żywo'. Babeczki lub czasem faceciki wystawiają tego typu rzeczy przed miejscem pracy lub w okolicy zamieszkania osoby z którą ich partner zdradził xd

Zaloguj się aby komentować