1926 "Rosyjska Wenus" (ros. "Russkaja Venera") - Boris Kustodijew (1878-1927)
Rzucam #golombabe jak błystkę na okonia, bo temat zgoła inny!

"Zgniły zachód" w mentalności rosyjskiej to nie wymysł ostatnich dziesięcioleci czy nawet XIX wieku, w którym ten termin na dobre się utrwalił.
Uprzedzenie do Zachodu ma korzenie średniowieczne sięgające Imperium Bizantyjskiego, na którego wpływach budowała się Rosja (w przeciwieństwie do większości Europy, w tym Polski, czerpiącej z dziedzictwa upadłego Cesarstwa Rzymskiego). Poza różnicami religijnymi i kulturowymi oznaczało to również różnice językowe - gdy cała wykształcona Europa porozumiewała się ze sobą po łacinie i alfabetem łacińskim, na Rusi priorytet miała greka.
Zachód miał zawsze na uwadze Rzym i papieża, ortodoksyjna Ruś - Konstantynopol i jego patriarchę.

O ile schizma 1054 z podziałem Kościoła na wschodni i zachodni przez wieki nie odgrywała większego znaczenia, o tyle IV wyprawa krzyżowa z podbiciem i złupieniem Konstantynopola (1204) oraz okupowaniem go w ramach stworzonego Cesarstwa Łacińskiego (1204–1261) zmieniła dotychczasowe niesnaski w nienawiść. Duchowni ortodoksyjni wyjeżdżali z Konstantynopola na Ruś, gdzie szerzyli swoją nienawiść do łacinników. Kolejna duża fala nastąpi przy upadku Konstantynopola w 1453.

Wyrwanie się spod mongolskiej Złotej Ordy umożliwiło ekspansję, a upadek Konstantynopola dał Moskwie pretekst do przyznania sobie tytułu spadkobiercy Cesarstwa w myśl idei bycia "III Rzymem":
"Pierwszy Rzym upadł na skutek herezji, drugi Rzym – Konstantynopol – na skutek zdrady prawdziwej wiary, trzecim Rzymem jest Moskwa, a czwartego już nie będzie" (list Filoteusza do księcia Wasyla III z roku 1510)

Z Polską tak wyszło, że była najbliższym wysokorozwiniętym państwem należącym do cywilizacji łacińskiej, stała się więc niejako jej uosobieniem. Dwa najazdy polskie na Moskwę - w 1610 w czasie Smuty i w 1812 pod Napoleonem (nazywanym "Antychrystem", ucieleśnieniem Zgniłego Zachodu) były interpretowane jako atak na ortodoksyjną wiarę i mocno utrwaliły obraz Polaków w rosyjskiej kulturze.
W ogóle pokonanie Napoleona miało ogromne znaczenie we wczesnym XIX w., bo Rosja odczuwała silne cywilizacyjne kompleksy wobec Zachodu. Odczuwała je też wobec Polaków, którzy traktowali Rosjan często z poczuciem wyższości i oburzenia, że barbarzyńska słaba kultura miała czelność dokonać rozbiorów na ich Kraju Swobód. Z czasem kompleksy wobec Zachodu zaczęto też leczyć imperialną narodową megalomanią (podobnie jak np. XVII-wieczni polscy Sarmaci wobec niedoceniania ich przez Zachód).

XIX wiek przebiega w Rosji w niepewności między okcydentalizmem (zainteresowaniem kulturą zachodnią, chęcią czerpania z niej i modernizacji Rosji na jej wzór) a słowianofilstwem i panslawizmem (jedności narodów słowiańskich, którym miała przewodniczyć Rosja w swej misji dziejowej).
I znowu Polska jest kamieniem w bucie, bo:
1. Zdradziła swą słowiańskość dołączając do cywilizacji łacińskiej i katolicyzmu (wypominane miliony razy)
2. Robi jakieś powstania odczuwane jako zdrada i niewdzięczność zamiast połączyć się z Rosją w ramach słowiańskiej rodziny
3. Liczni Polacy na emigracji na okrągło szkodzą Rosji w zagranicznej prasie i dyplomacji (a do roku 1871 dyplomacja polska była prężna i o ile rzadko spełniano jej prośby, to zawsze słuchano)
4. Wiele zjazdów i organizacji panslawistycznych kończy się fiaskiem, bo Polacy mają odmienne cele (często polegające na niechęci do podporządkowania się Rosji)

jak odpłynęłam w temacie za bardzo w dygresje to sorki nie chce mi się już poprawiać xd
#historiazpaszkom #historia #ciekawostkihistoryczne #rosja #malarstwo
94e59cf6-313b-4d6f-a058-ca0b939225dd
UmytaPacha userbar
30

Komentarze (30)

@UmytaPacha po obrazie myślałam, że wpis będzie o ruskich baniach 🙃

@AndzelaBomba nie tym razem, ale temat saunowy byłby ciekawy!

@UmytaPacha No czyczki pokazałaś a pachy nie.

Wpis jak zawsze na poziomie - jeszcze bardziej nie lubię ruskich ¯\_(ツ)_/¯

@vredo ja tam jestem za tym by próbować zrozumieć ich punkt widzenia, a nie nakręcać nienawiść

@UmytaPacha Ja już rozumiem, umiem w cyrylicę

Jebane dzikusy

@UmytaPacha @vredo Problemem w mojej opinii nie jest podział wschód/zachód, Rzym/Bizancjum czy łacina/greka, ale coś zupełnie innego - najazdy mongolskie a potem piekło stalinizmu, które zdegenerowały na trwale rosyjską mentalność

@bori wiesz motyw "niewolniczej duszy rosyjskiej" czy "wschodniej barbarii" wywodzonej z rządów mongolskich lub pochodzenia od wikingów śmigał w polskiej kulturze intensywnie cały XIX wiek, a pojawiał się i wcześniej. Wg mnie takie stereotypy się właśnie ukuły na tle różnic cywilizacyjnych, a nie na odwrót

a co komunizm zrobił narodom post-sowieckim to wiadomo, szkoda gadać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@bori Wiesz co? Nic mnie nie obchodzi ich przeszłość, od tysiąca lat budują to jebane ymperium ale jakoś im nie wychodzi a żeby było mało to tym swoim syfem koniecznie chcą się podzielić napierdalając artylerią. Na obrazku "Słowianin" co strzelił czterolatce w głowę, bo taki miał rozkaz.

Rzygać się chce

95684baf-47a6-4714-bf55-c1876223e391

@vredo zbrodniarzy wojennych znajdziesz w każdym narodzie, Rosjanin mógłby ci wkleić 1000 gorszych Polaków i co, niczego to nie dowodzi

@UmytaPacha Oj tam, ruskich nienawidzę - bardziej niż siebie

@UmytaPacha Tylko jakoś dziwnie kto zrozumie ich punkt widzenia, to ich nienawidzi. Zło trzeba nazywać złem. Doszukiwanie się w zakamarkach rosyjskiej duszy jakiegoś uzasadnienia i zrozumienia ich zbiorowego bestialstwa i antyhumanizmu to pseudointelektualizm. Komuś udało się wyjść cało i niepokiereszowanym ze współpracy z tym wspaniałym narodem? Żaden kraj mi nie przychodzi do głowy. Wcześniej czy później każdego zwasalizowali, okradli, zgwałcili, wywieźli lub wymordowali. Między sąsiadami zawsze różnie bywa, raz lepiej, raz gorzej. Ale stamtąd wyczekujemy tylko wojny, wypatrujemy czterech jeźdźców apokalipsy. Nikt nie spodziewa się niczego dobrego po Rosji i ma to głębokie uzasadnienie, każdy zdrowy na umyśle wie, że tego zła nie da się oswoić.

@UmytaPacha po owocach ich poznacie, a każdemu kto się przed nimi skutecznie nie obronił pchali do gardła gówno garściami. Ten 1000 podłych Polaków zasługuje co najmniej na uścisk dłoni, wielu na pomnik.

@Chrobry musiałabym odpowiedzieć na kilka akapitów, więc odpowiem tylko - zdecydowanie nie zgadzam się z twoimi poglądami

@bori dokładnie. skoro Stalin jest tam czczony, mimo bycia największym mordercą Rosjan, jako największy przywódca najlepszej formy Rosji, to znaczy dla mnie, że Rosjanom po prostu złamano kręgosłup jako narodowi. ale co się dziwić, u nas niecałe 50 lat komunizmu zniszczyło tkankę narodową, a oni mieli 100 lat komunizmu i to w najbardziej radykalnej i szaleńczej formie

@BurczekStefuha ogólnie zgoda tylko z tym czczeniem nie do końca, jego powrót na sztandary wraca dopiero w ostatnich latach przy niepokoju wielu Rosjan i to za sprawą Putina, który uważa upadek ZSRR za największą tragedię i pcha turborosyjską propagandę Wojny Ojczyźnianej (ze Stalinem jako zwycięzcą na czele) zrównujac ją do obecnej

@UmytaPacha Gdzieś nieprawdę napisałem? Przecież to nie poglądy tylko podsumowanie historii stosunków Rosji z innymi krajami. Ten naród wywołuje u sąsiadów jedno uczucie - strach. Nie tylko u nas, ono jest powszechne i namacalne w postaci zasieków z drutu kolczastego na granicach. Choć to daremny trud, to próbujemy się od nich odgrodzić od Karpat po Morze Barentsa, liczymy na to że się zniechęcą lub odwrócą wzrok w inną stronę. Może znajdą inną, łatwiejszą ofiarę, tym razem niech kogoś innego mordują. Chwilowo Chińczycy się ich nie boją bo są pod każdym względem silniejsi, ale oni też są w klubie ograbionych i wydymanych. I mają do Rosjan bardzo silny resentyment, on wybuchnie z pełną mocą jak będą ku temu geopolitycznie sprzyjające okoliczności. Szukam odwzajemnionej miłości u sąsiadów Rosji ale słabo mi idzie, wszędzie tylko zwierzęcy strach, żeby tylko przeżyć w cieniu bestii żywiącej się krwią innych narodów.

@UmytaPacha Rosjanie nadal czczą ZSRR jako okres ich największej dominacji imperialnej, więc to nie tylko Stalin i Lenin ale też poczucie chorej dumy narodowej. nie na darmo na Rosję mówiło się per więzienie narodów

@Chrobry silnie nie zgadzam się z twoją niemal religijną wiarą w światową dychtomię dobro-zło, jakieś istnienie różnych dusz zależnie od miejsca urodzenia i ich naturalne cechy. Świat tak nie działa, i Polska to nie pępek świata, by na podstawie jej doświadczeń i interesów go opisywać.

Z podobną nienawiścią jak ty mówią niektórzy Rosjanie o USA jako o imperium zła i też w wielu kwestiach mieliby rację, co nam - narodowi od dawna mocno proamerykańskiemu - może być trudno zaakceptować. Mocarstwa zawsze żyją kosztem państw i narodów słabszych.

Siedzenie w swoich bańkach informacyjnych i walki niemal plemienne to rak społeczeństwa - zarówno w polskiej polityce z podziałem prawica-lewica jak i we wszystkich istniejących konfliktach. Jestem po stronie Ukrainy i życzę jej zwycięstwa, ale męczy mnie strasznie bezmyślne nakręcanie nienawiści na cały naród zamiast prób zrozumienia jak ten konflikt widzi ta druga strona i czemu według nich to my jesteśmy "ci źli".

@UmytaPacha Przypisujesz mi rzeczy, których nie napisałem. Miejsce urodzenia niczego nie determinuje, ale już wychowanie w danym miejscu tak. Ale dla naszych rozważań nie ma znaczenia, że Natasza wychowana w innym kraju zachowywałaby się inaczej, tak samo jak to, że w Magadanie może żyć szlachetny i prawy Iwan. Piszesz, że postrzegam Rosjan poprzez nasze, polskie doświadczenia i niesłusznie się nakręcam szerząc nieuzasadnioną nienawiść. Finowie budując tysiąckilometrowe ogrodzenie też są pewnie intelektualnymi prymitywami zaślepionymi uprzedzeniami, zamiast na spokojnie porozmawiać i spróbować zrozumieć argumenty drugiej strony. Patrząc na skalę przedsięwzięcia, to dla nich jak mur chiński. I on jest budowany w konkretnym celu, żeby utrzymać orki w mordorze. To nie z miłości, a ze strachu. Estończycy to też pewnie według Ciebie nienawistne prostaki. Zamiast próbować zrozumieć argumenty drugiej strony jak im Rosjanie usuwają boje graniczne z Narwy, to dobudowują kolejne zasieki. I tak możemy wymieniać kolejne kraje mające wątpliwą przyjemność mieć granicę z Rosją. Twoje argumenty są czysto filozoficzne, odrzucasz historię licząc, że skoro ktoś od wieków morduje to nie znaczy że mamy go stygmatyzować, bo może się zmieni. Ktoś może to nazwać głębokim intelektualizmem, a ktoś inny naiwnością. Trochę jak Bernard Shaw w Moskwie. Widział co chciał zobaczyć, wystarczyło zamknąć oczy, gdy patrzyło się w niewłaściwą stronę. Wojna na Ukrainie to jedna z dziesiątek wojen rozpętanych przez ten miłujący pokój naród. Niestety nieprawdą jest, że to wojna Putina. Zarówno wódz, jak i wojna mają tam bardzo duże poparcie społeczne, zaciąg ochotniczy i kontraktowy jest cały czas wysoki. Nawet najbardziej nieprzychylne władzy środowiska opozycyjne to przyznają. Przed komunistami nie było lepiej, Rosja zawsze była ekspensywna a ludzi (również swoich) miała za nic. Rewolucja wybuchła nie dlatego, że ludzie tak kochali cara, że oszaleli ze szczęścia, tylko zostali doprowadzenie do desperacji, woleli zaryzykować życie niż je kontynuować takim, jakie jest.

@Chrobry przeczytałam tylko 1/3 powyższego bo mam wrażenie że odpowiadasz na jakiś komentarz z kosmosu, a nie mój. Ponownie. Poza tematem narodowym życzę ci, byś próbował zrozumieć punkt widzenia drugiej strony także w tak podstawowej rzeczy jak dyskusja zamiast głosić przemowy niewiele mające wspólnego z tym, co ta druga osoba tak naprawdę twierdzi

Fejk. Nie ma wódki, czyli to nie jest ruska wenus.

Czyli choroby weneryczne to też z kacapii... Wszystko co najgorsze.

@Fly_agaric Syfilis znany był w Rosji i na Ukrainie jako choroba polska, w Polsce jako franca, we Francji jako choroba włoska, w Italii jako choroba hiszpańska. Taka ciekawostka. Ale obecnie tak, statystyki HIVa i pochodnych są na poziomie afrykańskim.

@Augustyn_Benc-Walski Oj tam, wiadomo, że się odwraca uwagę od siebie, ale też wiemy skąd to naprawdę przyszło.

@Fly_agaric dla formalności - "Wenera" to "Wenus" we wschodniosłowiańskich językach, "choroba weneryczna" w europejskich językach obecna oczywiście pochodzi też od Wenus

@UmytaPacha Dla formalności - nie tylko we wschodniosłowiańskich. Polski jest zachodniosłowiańskim, a u nas też funkcjonuje. Nie znalazłem potwierdzenia, że to rusycyzm, ale może się mylę. Nawet jeśli, to nie zmienia faktu, że jest to słowo przyjęte i używane w naszym języku.

Pochodzenie: od łacińskiego 'veneris' dopełniacza liczby pojedynczej słowa 'Venus'. Natomiast pochodzenie chorób wenerycznych, już omówione

Komentarz usunięty

Zauważcie... Wydepilowana...

@sireplama Wenus w sztuce nigdy nie ma owłosienia

@UmytaPacha O tak - ciężko się włoski robiło na rzeźbach

Zaloguj się aby komentować