Zaraz to ścierwo cały rok będzie grasować.
Pierwszy spotkany w lutym, ostatni pod koniec grudnia.
Przecież to jest nieśmieszny żart. I weź tu do emerytury nie złap j3banej boleriozy. I tak jestem w szoku, bo niedawno robiłem badania i wyszło, że jeszcze jej nie mam.
Już mam jedną chorobę neurologiczną, za drugą podziękuję. To nie pokemony, że złap je wszystkie.
Kolega złapał w tym roku, rozłożyło go na łopatki, a leki rozwaliły mu wątrobę. Żeby było śmieszniej graniczymy ze sobą.
Większość znajomych miało tę przyjemność, że dostąpiło zaszczytu ugryzienia przez zakażonego kleszcza.
Jak wyjdzie szczepionka na to gówno od razu idę się szczepić.
Wnerwiłem się okrutnie. Już pisałem wpis podsumujący rok, ale zauważyłem tego jegomościa maszerującego po spodniach.
C#uj mu w dupę i na imię.
#lesnapracbaza #pracbaza
@Airbag Zimą?!
@Marchew tak
@Marchew nie mamy zimy niestety, brak wysokich ujemnych temperatur sprzyja namnażaniu robactwa
@Marchew Tak, ze dwa tyg. temu skurwysyna jednego na kocie znalazłem.
Trzecia wersja wpisu, bo w emocjach takie brednie wyszły, że głowa mała xd
@Airbag poka pierwszą,
ładunek emocjonalny jaki niesie pierwsza wersja jest najlepszy!
@Airbag Przecież dla was to choroba zawodowa.
Zdróweczka.
@Opornik jej, max 5% do emerytury w zamian za rozwalenie sobie zdrowia w stopniu znacznym. Super sprawa, zawsze miałem łeb do interesów xd
Ciekawostka: po angielsku borelioza nazywa sie: "Lyme diesease" ze wzgledu na to, ze w latach 70. XX wieku zaczeto zauwazac jej objawy u ludzi mieszkajacych wlasnie w okolicach miasta Lyme i Old Lyme. Niektorzy lacza powstanie tej choroby z wojskowym laboratorium zajmujacym sie bronia biologiczna, ktore znajdowalo sie na wyspie: Plum Island, ktora znajduje sie w odleglosci kilkunastu kilometrow od Old Lyme.
@jomazafaka mówią, że głównym naukowcem tam był Jakub Kleszcz
Mam nadzieję że dokonałeś rytualnego spalenia?
@growl zgadłeś xd zapalniczką go opalałem
@Airbag o tak. ZAWSZE. One fajnie strzelają :D
@Airbag witam w klubie ludzi, którzy pierwszy raz w życiu to gówno złapali. I to nie w lesie, na łąkach z trawą po dupę, a na pikniku, gdzie 2 razy przeszedłem w butach PO SKOSZONEJ KURWA TRAWIE
@Banan11 nigdy nie złapałam kleszcza w lesie, chociaż bywam tam często i przez całe życie, za to miałam jednego raz na woodstocku, a kilka razy we własnym ogródku
Komary też są caly czas, fajna ta zima, nie za zimna
@Airbag testowałeś kiedyś ubrania impregnowane permetryną?
@PanWibson z tym gównem to bym tak się nie rozpędzał i całych ciuchów tym nie impregnował
niemniej kleszczaki mogą skoczyć z wysokości do 1,5m, choć rzadko
ale już spadł mi taki skurwol na plecy i przedramiona, bo wysokością nie grzeszę a środkami chemicznymi pryskam wyłącznie nogawy
@PanWibson nie, ale coraz bardziej się nad tym zastanowiam
@VonTrupka rozwiń proszę swoje myśli odnośnie permetryny
@PanWibson permetryna jest bardzo dobrym srodkiem na kleszcze, jedynie wlasciciele kotow musza byc bardzo ostrozni z jej uzywaniem, bo jest tez toksyczna dla kotow.
Niestety, trzeba uważać na wysokie trawy przez cały rok
@Airbag Już od dawna kleszcza można złapać zimą i to na niewysokich łąkach, nie trzeba lasu.
Moim zdaniem nadmiar owadów to pochodna szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie. Lisów przybyło to ubyło ptaków żerujących lub gniazdujących na ziemi. Poza tym od paru lat dziki są wszędzie a na takim dziku to się może wychować i dorobić kilka pokoleń a co obrotniejsze owady może nawet własnego dzika.
My ludzie to nie bardzo umiemy w antropologiczne skutki działań w ekosystemie.
Gx
*boreliozy
To jeśli nie znasz może Ci się spodobać ten kawałek https://youtu.be/ZsqPEeR2HLE
Zaloguj się aby komentować