Jednym z moich ulubionych tematów pop kultury jest sci-fi, a to, że trochę już dzieł w tym gatunku przyswoiłam(choć nie tak dużo jakbym chciała), to coraz trudniej mi trafić na coś co daje mi satysfakcje w opisie świata czy przedstawionej myśli przewodniej. Jednak w ostatnim czasie zaskoczyłam się pozytywnie w kilku przypadkach, a jednym z takich przypadków jest książka Janusza Zajdla " Wyjście z cienia". Przeczytałam kilka jego książek, które jak bym miało krótko zrecenzować powiedziałabym o nich po prostu, że są dobre, lecz na pewno nie zaspokają mojej potrzebny poznania jakieś nowej myśli, wizji czy filozofii. Ogólnie rzecz ujmac każda z tych książek wydawała mi się jedynie środkiem do celu, by skomentować komunizm, a elementy futurystyczne miały być tylko tłem. Co prawda w "Wyjściu z cienia" też się nie obyło bez ustroju, przypominającego Orwellowską wizje społeczeństwa, ale już w znacznie mniejszym stopniu kuło to po oczach. No i przede wszystkim w tej książce w końcu można powiedzieć, że to temat Scifi gra główną rolę, a nie pewnego rodzaju propaganda choć to raczej za duże słowo. To co we mnie zostawiła wspomina książka to na pewno myśl, która wiedzie tam prym czyli to, że cholernie trudno nam sobie wyobrazić istoty pozaziemskie, nie sugerując się tym co znamy tutaj na Ziemi. W zasadzie sam autor się do tego pośrednio przyznaje, że pokazanie kosmitów w "cieniu" jest po prostu łatwiejsze bo unika się nieprzyjemnej sytuacji opisywania ich w szczegółach o których nie ma się zielonego pojęcia bo wyobraźnia jak wszystko inne co znamy też ma swoje granice. Mimo to jednak uważam, że wlasnie w tej książce została szczątkowo, ale jednak! Podjęta jedna z najlepszych prób opisania obcych cywilizacji z jakimi do tej pory miałam do czynienia. Więc teraz mogę w końcu powiedzieć o sobie, że udało mi się wreszcie docenić Janusza Zajdla.

#ksiazki #recenzjescifi #scifi
323b407f-73c1-4032-ae0d-1294d15199d4
9

Komentarze (9)

Zapraszamy na #bookmeter z takimi wpisami wysokiej jakości

Faktycznie trochę zakuło

@Cori01 Jeżeli chodzi o tematykę "obcych, tak obcych, że nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić" to nie można nie wspomnieć o Solaris Lema. Zdecydowanie polecam.

@lukmar tak póki co Lem jest najbardziej wg bliski ideei tego, jak sobie wyobrażac obcych, choć moim ulubieńcem zawsze będzie Niezwyciężony i to czym była lub nie była opisana "chmura"

@lukmar na samo wspomnienie tytułu słyszę Więckiewicza

@Felonious_Gru czemu akurat Więckiewicza? Czytał audiobook?

@lukmar główna rola w superprodukcji audioteki.


Znowu mam ciary, bo znowu słyszę jego głos i odgłosy atmosfery. No genialne wykonanie, dla mnie nawet lepsze niż Niezwyciężony, który też jest obowiązkowy do przesłuchania.

@Cori01 słuchałem niedawno, bardzo przyjemna książka.

@Cori01


Co prawda niczego od Zajdla jeszcze nie przeczytałem (a co roku interesuję się nominacjami do nagrody jego imienia...), jednakże w literaturze bardzo podoba mi się motyw naprawdę obcej cywilizacji, wykraczającej poza nasze zdolności rozumienia.


Jak gram w gierki, czytam książki lub oglądam filmy i seriale, to zawsze przeszkadza mi takie pójście na łatwiznę. „Mass Effect” - wszyscy towarzysze są humanoidalni. I kompatybilni fizycznie, gdy dochodzi do romansów. Szkoda, że nie możemy przyłączyć do siebie żadnego Elcora, których rasa choć trochę wyróżnia się spośród innych.


Tak samo w uwielbianym przeze mnie „Star Treku”. Rozumiem ograniczenia budżetowe i wyobraźni - prawie każdy serial to kilkadziesiąt czy nawet ponad sto odcinków. Trudno byłoby utrzymać poziom w każdym z nich, a tym bardziej wprowadzać nowe, wyjątkowe rasy. A szkoda, ponieważ chyba każdy odcinek z udziałem obcych Obcych oglądało mi się bardzo dobrze.


Będę musiał się zabrać kiedyś za twórczość Zajdla. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. : )

Zaloguj się aby komentować