@badfunkydog Moim zdaniem mówisz jak każdy kto nie ukończył żadnych studiów więc sobie racjonalizuje to przez: nie ma uczelni dla ludzi z moją inteligencją, dlatego żadnej nie skończyłem :D. Widziałem ten CS harvard i niby czym on się różni od programu na uczelni w PL? bo ja osobiście miałem wszystko co tam jest, włącznie z matematyką dyskretną, projektami do zrobienia, współpracą z innymi ludźmi, pracą w kole naukowym więc nie kupuje takiego gadania żeby odpalić serię filmików i możesz czuć się jak absolwent Harvardu, no błagam :D.
Pracodawcy lubią się chwalić np. posiadaniem absolwentów MIT.
co to w ogóle za skrajności. Podajesz przykład najlepszej uczelni i porównujesz ją do jakiejś PL., gdzie wiele zachodnich na które się powołujesz, również nie ma tam podjazdu i co?. Ich studenci to też idioci, którzy marnują czas uczęszczając na zajęcia?. Cała twoja narracja jest taka, że każdy jest nieodkrytym geniuszem, który może zdobywać wiedzę w domowym zaciszu zamiast chodzić na te gówniane uczelnie i zdobywać wiedzę od głupszych do siebie profesorów xD
P.S. Nigdy nie spotkałem się z pracodawcą, który chwaliłby się kimkolwiek przed innym bo to wywołałoby atmosferę cringu. Po prostu nikt się nie chwali uczelnią i rozmawia o tym z innymi pracownikami, wtedy kiedy trzeba. Ja, np. gdy ktoś mnie o to zapyta.