Jest sobie wkrętak aku Ryobi na 1 aku lion i ma ładowarkę sieciową chyba nawet transformatorową 4,5V 160 mA z taką tam koncentryczną wtyczką, plus i minus żadnej "inteligencji" czyli kabli sterowniczych itp.
Stwierdziłem że przerobię gniazdko z tego okrągłego na USB-C 5V bo tak będzie prościej z tym żyć a czy 4,5 czy 5 wolt na wejściu to bez różnicy.
No i ni c⁎⁎ja wkrętak się nie ładuje z tych USB-C 5V, nie ładuje się też z zasilacza laboratoryjnego ile bym napięcia nie ustawił od 0 do 10V to prąd jest zero, jedynie przy kręceniu napięciem na zasilaczu od zero do 10 koło 6,5 pojawia sie na sekundę pobór prądu i miga dioda ładowania na wkrętaku.
Z oryginalnego zasilacza ładuje się tak że kilka sekund napięcie ładowania jest 6,2V i wtedy się nie ładuje potem skacze na kilka sekund na 4,2-4,3V i w tym okresie się ładuje całą półtorą setką miliamperów. Oryginalny zasilacz ma na jałowo 6,6V i dość duże tętnienia na jałowym bo na zakresie AC pokazuje 3V.
No i o ch.. w tym chodzi?
Dla jasności, wszystko przewodzi, polaryzacje prawidłowe.
Bo ja już wiem, ale zagadka jest dla Was
#elektronika
#diy
Gx