Czy u was robiło się gwizdki i trąbki z wierzby?
Wiecie jak się je robi?
Ja zawsze jak mam chwilę wolnego i wierzbę w zasięgu wzroku to robię taki gwizdek.
Dwa nacięcia, ściągamy korę, rzeźbimy komorę rezonansową i kanał dolotowy, składamy do kupy i powinno działać.
Nie zawsze tak jest, ale zazwyczaj działa.
Ton jest zależny od objętości komory.
Te dwa na zdjęciu mają częstotliwość ok 7kHz dla większego i ok 13kHz dla mniejszego. Bez większego problemu da się zrobić 20kHz a nawet więcej.
Tag do moich wpisów, o szeroko pojętej technice=> #konstruktorelektrykamator
#nostalgia
#muzyka
#instrumenty
@myoniwy za dzieciaka robiliśmy z kory łódki i robiliśmy regaty na rzeczce, nostalgłem przez Ciebie
@spawaczatomowy Ja też robiłem, z sosnowej.
Najpierw wyprawa kilka kilometrów do specjalnego miejsca w lesie gdzie drzewa miały najgrubszą korę. Potem kilka godzin rzeźbienia. Ja to w pewnym momencie nawet silniczki ze śrubą dokładałem.
@myoniwy Łodki z kory to się robiło, ale te gwizdki to zajebiście sprytny pomysł. A w miejscu ustnika od spodu jest pusto, czy jakoś to nacięcie wstępne się robi tak, że po zsunięciu, odstający fragment kory się dokleja z powrotem, żeby zamknąć komorę?
@borsukh To nacięcie jest tylko po to żeby łatwiej trzymać w ustach. Można go nie robić.
@myoniwy u mnie się z lipowych patyków robilo
@myoniwy panie daj mnie instrukcje jak to zrobić, dziadek ponad 30 lat temu mi robił takie gwizdki, nostalglem bardzo
@myoniwy Muszę spróbować. My robiliśmy pierdziawki że zboża. Wyrywa się (ciagnie do góry aż wyjdzie górna część) młodego, jeszcze zielonego zboża. Końcówka powinna być jeszcze miekka. Z jednej strony zgniata się dwoma palcami. Z drugiej się urywa i dmucha. Te zgniecione końcówki rezonują wydając pierdzący dźwięk
@GazelkaFarelka Też tak robiliśmy ze zboża, ale też i z cienkich gałązek wierzbowych. Dokładając tubę ze zwiniętej kory z grubszej gałęzi wychodziła taka nasza wioskowa vuvuzela.
http://www.pracownia.sukabilgorajska.pl/trabka_z_kory_wierzby.htm
Zaloguj się aby komentować