#jedzenie #jedzzhejto #praca #gotujzhejto #pytanie
burrito - robisz sobie raz na kilka dni jakieś białko - kurczak czy krewetki, czy co tam chcesz, sosik domowy albo kupny, warzywka z puszki albo świeże, co tam lubisz to wpierdzielasz do środka kupnej tortilli, zawijasz, zapiekasz albo nie, do pudełeczka i jesz w pracy - proste, mało węgli, smaczne
@NiebezpiecznyTyp za czasów, gdy trzeba było chodzić do pracy było to:
Spaghetti bolognese, spaghetti z pesto i pomidorami, kurczak curry z ryżem, kurczak gyros z zapiekanymi ziemniakami, sałatka z cieciorki, chilli con carne z ryżem.
@NiebezpiecznyTyp ja robie obiad jem i to co zostaje biore do pracy na nastepny dzien.
Ryż warzywa kurczak sos
Można też nie jeść obiadu w pracy, tylko w domu po pracy, nikt tego nie sprawdza
@NiebezpiecznyTyp Być może mam specyficzny organizm, ale z własnego doświadczenia nie polecam marketowych obiadów każdego dnia.
Swego czasu żywiłem się gotowcami że sklepu i bardzo szybko odbiło się to na wadze. Pomimo, że te posiłki na pierwszy rzut oka nie wyglądały źle.
Kolega miał ten sam problem.
@Mr.Mars właśnie dlatego nie chcę jeść gotowych dań. Niby wszystko wydaje się ok, ale nie do końca. To jak z tymi sałatkami w maku, niby warzywa i zdrowe, ale do sosów napchane cukru i tyle chemii, że możnaby świecić w nocy. Raz na jakiś czas ok, ale nie na co dzień.
Zaloguj się aby komentować