Na wstępie chciałbym przywitać obserwujących #motoryzacja, dzień dobry. Od dłuższego czasu szukałem dla żony małego miejskiego auta z segmentu B. Wymagania były proste: sprawne, niezgnite, działająca klimatyzacja, do 15 koła, nie wymagające ogromnego wkładu przez kilka lat. Szukałem i szukałem i wszystko na rynku było pudrowanym szmelcem. Chciałem dostać albo Punto, albo Clio, albo Fiestę. Dobre egzemplarze schodziły na pniu, zaś leżaki w ogłoszeniach widniały miesiącami. Jeździłem, oglądałem i to była totalna patologia, auta będące totalnymi trupami (zainteresowanym mogę opowiedzieć więcej w osobnym wpisie).
Wreszcie trafiłem na Fabię 2 z silnikiem HTP 1.2 60 KM z datą pierwszej rejestracji styczeń 2008. przebieg niecałe 80k km, sprzedający 80-letni dziadek. W historii pojazdu czysto, auto w całkiem niezłym stanie, pomijając typowe zaniedbania starego dziada, który jeździł po tysiąc kilometrów rocznie, więc olej wymieniał co 3 lata. Poza tym do wymiany były elementy zawieszenia i hamulców i opony, które po 12 latach slizgały się jak chińskie japonki. No i na koniec jeszcze musiałem sam ogarnąć awarie zamka drzwi pasażera.
W rezultacie mam auto, które było mi wielokrotnie odradzane jako gówniany zamulacz, a to pomimo 18 sekund do setki w ruchu miejskim porusza się całkiem sprawnie. Na wakacje bym tym nie pojechał, ale hej to drugie auto w rodzinie, więc może być.
@KierownikW10 No i dobry wybór. Ja żonie kupiłem Fabię 2018, sporo nalatane bo po Coca-Coli, ale serwis jak w zegarku, stan ogólnie bardzo dobry.
Tam jest silniczek 1.0 75KM z LPG. Demon prędkości to nie jest ale bardzo zrywna, do miasta super. Mała, ciasna, ale mimo wszystko wygodna. Jestem zadowolony (żona w sumie bardziej).
@exploti czy dobry wybór to się dopiero okaże. Z wrażeń po miesiącu użytkowania:
-
silnik o całkiem dobrej elastyczności, można jechać ze stałą prędkością przy 1700 rpm, lepiej przyspiesza w okolicy 2k rpm, maksymalny moment gdzieś pomiędzy 3k-3.5k rpm
-
bardzo krótka skrzynia biegów, fajna w mieście, ale w trasie tragedia, już przy około 90 kmph jest na 5 biegu powyżej 2.5k rpm
-
spalanie bardzo zależne od stylu i charakteru jazdy, w trasie na krajówce potrafi być w okolicy 5l/100 km zaś w mieście dojść do okolic 11 l/100km przy jeździe w godzinach szczytu
-
prowadzenie się ala wózek sklepowy, no szału w tym względzie nie ma, ale tutaj w tym segmencie to chyba tylko FIesta jest wyraźnie lepsza w tym względzie
-
bardzo niska kultura pracy silnika, takie 1.2 FIRE Fiata to jest totalnie niesłyszalne przy pracy na biegu jałowym, zaś te 3 cylindry są i słyszalne i odczuwalne
-
co jest ogromnym zaskoczeniem to ilość miejsca z przodu i z tyłu, tutaj Fabia 2 jest znacznie większa od trzeciej generacji, sam za sobą mogę usiąść, a mam 182 cm wzrostu, tego się nie spodziewałem w tak małym aucie
Ogólnie jeśli będzie jeździć i się nie psuć, a sprzęgło zniesie brak wyczucia mojej żony, to będzie świetnie. Niczego więcej od tego auta nie oczekuję.
Ciekawy temat, podzielę się swoim doswiadczeniem w temacie małych samochodzikow bedacych drugim badz trzecim w domu.
Na podwórku mamy rodzinne wozidło z 1.6 hdi i 4.6 v8 suva/terenówkę do zabawy...
Pierwszy ujezdzany glownie przez dziewczyne z dzieciakami, a drugi na codzienne dojazdy do biura 40 kilometrów w jedną stronę to poroniony pomysł, a czymś tam dojeżdżać muszę.
Ojciec miał do oddania dosć ciekawy wynalazek jakim jest Smart 454 z potwornym 3 cylindrowym 1.1 (!) pod maską
Długo się nie zastanawiałem i pogoniłem po niego pekapem by następnego dnia wrócić coś koło 500 kilometrow do domu.
Ło Panie jak to jedzie
-
940 kilogramów wagi
-
Motorek kręci się do ponad 7 tysięcy
-
74 konie gdy z fabryki wyjezdzało
-
13,5 do setki
-
170 na niemieckiej autostradzie osiagalne
Zdaje sobie jak śmieszne są to wartości, ale doświadczenie z jazdy jakie ta popierdółka generuje jest zdecydowanie zaskakujące.
Kiedyś w 4 chłopa i trochę majdanu w "bagażniku" pojechaliśmy nim ponad 200 kilometrów w jedną stronę pokibicować na rajdzie terenówek i nikt na komfort czy miejsce w środku nie narzekał (nawiasem mówiac przesuwna tylna kanapa robi taką robotę, że tam miejsca więcej niż z przodu jest).
Mega zabawka, samochodzik który zdecydowanie prowokuje do dynamicznej jazdy, sprawa wrażenie, ze zniesie dużo, a na pewno nie ma u mnie lekko (nawrotki na ręczym, odcinka często i tak dalej...)
Jeśli ktoś szuka małego ekonomicznego spryciarza to bardzo polecam.
BTW Miałem okazje przejechać się nim w wersji Brabus gdzie jest ponad 170 koni - to chore jest doświadczenie!
A tak btw. co polecalibyście jako pierwsze auto?
@Osmans32 powiedz jeszcze jaki budżet i czego minimalnie oczekujesz od auta. Teraz chore są ceny (i już wg mnie będą) więc przy niskich budżetach jest trudno
@Ardeni niestety Fabia 2 jest ciężka, bo z tym lekkim silnikiem waży prawie 1100 kg. Przy niskiej mocy niska waga jest kluczowa.
@Osmans32 wszystko zależy od wymagań. Jeśli ma być jeżdżone głównie w mieście z jedną lub dwoma osobami na pokładzie to właśnie poleciłbym segment B (Corsa, Fiesta, Clio, Punto, Fabia - tutaj kupić to, co znajdziesz dobrego w swojej okolicy, daleko po tanie auto nie ma sensu jeździć, bo tylko stracisz masę czasu i pieniędzy na szukanie, serio). Jeśli zaś dojazdy są dłuższe, dosyć często zamierzasz robić trasy, jeździsz sporo autostradą to polecam segment C (kompakty takie jak Astra boża, Bravo, Golf, Megane itp.).
Z silników jeśli nie jeździsz w trasy to proste wolnossące, zaś jeśli chciałbyś trochę więcej mocy to turbodoładowane ale z pośrednim wtryskiem. W bezpośredni wtrysk w stylu TSI nie pchałbym się. W Diesla nie szedlbym, no chyba że codziennie robisz po 100 km w trasie lub więcej, masz masę czasu i pieniędzy żeby znaleźć dobry, zadbany, dobrze serwisowany egzemplarz.
Sam mam również firmową Octavię 2.0 TDi 150 KM z ponad 300k km przebiegu i na razie nie dzieje się z silnikiem nic, ale sama wymiana dwumasy kosztowała w niej 4k. Silnik świetny, bo dynamiczny i palący 4-6 l gnojówki, ale u mechanika na pewno zostawi się więcej pieniędzy, szczególnie przy więcej niż 5-letnim aucie.
@KierownikW10 Właśnie chciałbym jakieś małe miejskie auto, co prawda mam prawko ale rzadko jeździłem i chciałbym w końcu się rozjeździć na swoim. Tak do 5 tysięcy dałoby radę znaleźć coś ciekawego?
@Osmans32 do 5 tysięcy znajdziesz coś sprawnego, ale no szału nie będzie z aktualną sytuacją na rynku aut używanych. Niestety większość właścicieli tanich aut ma w poważaniu ich prawidłowe serwisowanie, no bo jak to nowe amortyzatory, tuleje i klocki za 1.5k z robocizną do auta wartego 5k? Nie warto.
Także przy tym budżecie wyszukanie auta, które będzie sprawne i nie zgnite może być dosyć trudne i będzie wymagało trochę doświadczenia. Nie warto tutaj się skupiać na tym, że chcesz konkretnie dany model, a bardziej przyglądać się konkretnym egzemplarzom. Nie warto kupować od handlarzy, bo oni najczęściej sprzedają niesprawny chłam i nie ufać sprzedającym, bo oni albo często kłamią, albo po prostu mają zerową wiedzę o motoryzacji.
Zasadniczo oględziny samochodu powiedzą wiele o jego stanie. Zarówno po stanie karoserii, jak i silnika, wnętrza i podwozia można o aucie wiele powiedzieć. Później to czego nie znaleźliśmy wyjdzie na jeździe testowej.
Szukaj na Facebooku, tam najłatwiej znaleźć jakąś okazję od indywidualnego sprzedającego.
Zaloguj się aby komentować